Poniżej znajdziecie kilka sprawdzonych sposobów, które dotyczą wybielania uzębienia. 1. Białe zęby, a higiena jamy ustnej. 2. Białe zęby, a profesjonalne wybielanie. 3. Domowe sposoby na białe zęby. 4. Proste triki, które sprawią, że twoje zęby będą wyglądały na bielsze.W Gazie giną ludzie, bo Iranowi i szejkom, opłacającym terroryzm Hamasu, zachciało się po raz kolejny rozpętać wojnę. Izrael zabija, bo się broni. Jednakże temu akurat państwu prawa do obrony się odmawia. Żydom nie wolno zabijać – Żydzi są od tego, żeby ich zabijać! Za każdym razem, gdy wzmaga się terroryzm palestyński (zawsze w następstwie jakiegoś zapalnego incydentu, nieraz z udziałem żydowskich ekstremistów), świat rozpala się nienawiścią do Żydów. Od kiedy jest internet, widać tę nienawiść jaskrawiej niż kiedykolwiek. Oto krwiożerczy Żydzi trzymają Palestyńczyków w getcie i stopniowo eksterminują, czyniąc im to, czego wcześniej doznali od Hitlera. Te i podobne im haniebne, szaleńczo podłe słowa nienawiści głoszone są masowo i bez przeszkód. Gdyby nie to, że dziesiątki milionów amerykańskich protestantów uważa Żydów za Naród Wybrany i prawomocnych strażników Ziemi Świętej, wymuszając na rządzie amerykańskim ochronę Izraela, to małe państwo dawno by już nie istniało. Druga ojczyzna wszystkich Żydów diaspory trzyma się dzięki religii. Chrześcijańskiej… Ilekroć Żydzi (co za słowo, słowo oskarżenie!) zabijają Palestyńczyków, unosi się kurz zapomnianego i wypartego antysemityzmu. Kogóż z bijących na alarm z powodu żydowskich zbrodni na Palestyńczykach obchodzą zbrodnie palestyńskie popełniane na Żydach, a nawet te okrutne szykany i dyskryminacja, której sami Palestyńczycy podlegają ze strony Arabów w kilku ościennych krajach? Bo przecież nie o sympatię dla samych Palestyńczyków europejskim filistrom chodzi, lecz o antypatię dla Żydów. Sympatii nie ma, lecz empatii pod dostatkiem – odwrotnie proporcjonalnie do zimnej nie-empatii w stosunku do Żydów. Ileż to pełnych grozy lamentów nad zamordowanymi palestyńskimi dziećmi! A odważyłby się kto podnosić publicznie larum z powodu wysadzanych w powietrze hurtem, całymi autobusami, dzieci żydowskich? To byłoby faux pas, dowód niewrażliwości na los palestyński. Więc jeśli z całą mocą potępiasz terroryzm, lecz mimo to wydaje ci się, że Izrael jest w swej wojnie z całym światem muzułmańskim stroną agresywną i nie chce ci się czytać wyważonych i fachowych analiz skrajnie złożonej sytuacji na Bliskim Wschodzie, to bądź tak dobry i daj chociaż szansę kilku prostym prawdom oraz zdrowemu rozsądkowi. Ot tak, abyś nie musiał się więcej obawiać, że może jesteś w ocenie sytuacji stronniczy, gdy nie wiedzieć czemu, ni z tego, ni z owego, nic na co dzień nieobchodzący cię muzułmanie stają ci się tak bliscy, gdy zabijają ich nie jacyś inni muzułmanie czy też, dajmy na to, hinduiści, lecz właśnie Żydzi. Poświęć więc kwadrans na te kilka punktów, które bez wdawania się w szczegóły dla ciebie przygotowałem. Ale najpierw popatrz na mapę i zobacz maluteńki Izrael, gdzie mieszka siedem milionów Żydów, i wielkie państwa okoliczne – wrogie lub wręcz nienawidzące Izraela i zaludnione łącznie przez setki milionów ludzi. Czy naprawdę możesz sobie wyobrazić, że Izrael szuka z nimi zwady i je atakuje? To bardzo prosty eksperyment myślowy. Będę cię prosił o wykonanie jeszcze innego, to znaczy wyobrażenie sobie, jak na miejscu Izraela postąpiłaby Polska i Polacy bądź jakiś inny kraj. To już nieco trudniejsze, lecz niezbędne, jeśli chcemy osiągnąć w ocenie Izraela choćby minimum bezstronności i uczciwości. A oto kilka prostych prawd na temat konfliktu izraelsko-palestyńskiego: 1. Izrael powstał w 1948 r. w oparciu o rezolucję Narodów Zjednoczonych na mikroskopijnym terytorium i natychmiast został zaatakowany przez Arabów. Wygrał tamtą wojnę i wszystkie kolejne. Żadnej z nich nie zaczął, za to w kilku z nich poszerzał swoje terytorium. W odwecie w stosunku do agresorów zatrzymywał zajęte terytoria dla siebie i zasiedlał, kosztem wysiedleń i przesiedleń miejscowej ludności. Wysiedlił wiele rodzin, jakkolwiek wcześniej to samo spotkało Żydów w Jerozolimie ze strony Arabów. Wiele miejsc, w których teraz mieszkają rodziny arabskie i palestyńskie, kiedyś było zamieszkałych przez Żydów, choć wypędzonych ze swych siedzib Palestyńczyków (w następstwie wojen) jest wielokrotnie więcej. Żydzi nie chcą wracać do wschodniej Jerozolimy – za to Palestyńczycy mieszkający w Syrii czy w Libanie chcą odzyskać swoją dawną własność. Mają w tym poparcie światowej opinii. To jedyny taki przypadek w historii, aby opinia publiczna domagała się „prawa powrotu”. Nie baczy ona wcale na to, kto kogo napadł – liczy się wyłącznie to, że ziemię wzięli Żydzi. 2. Żydzi nie sprowadzili się od Izraela po wojnie – mieszkali w Palestynie zawsze, choć od końca XIX w. zaczęło ich przybywać. Wykupywali ziemię, ciężko pracowali i marzyli o niepodległym państwie. W końcu, po Holokauście, znalazło się ich ponad 600 tysięcy. Wtedy proklamowali swoje państwo w Tel Awiwie, Hajfie i okolicach. Co do zasady zarówno społeczeństwo Izraela, jak i większość rządów izraelskich chciała, aby Palestyńczycy mieli własne państwo. Żaden z krajów, w których mieszkają masy Palestyńczyków (Jordania, Syria, Liban), nie daje im najmniejszej nawet nadziei, że na części terytoriów tychże krajów powstanie jakieś palestyńskie państwo. I chociaż są Palestyńczycy (zwłaszcza ci niemający obywatelstwa izraelskiego) traktowani przez Izrael jak osoby drugiej kategorii, to nigdzie nie mają większych praw politycznych i obywatelskich niż w demokratycznym Izraelu. Mają ich mniej we własnym półpaństwie, zwanym Autonomią Palestyńską, jeszcze mniej w Jordanii, gdzie są dyskryminowani przez dominujących Beduinów, a najmniej w Gazie, która jest satrapią zarządzaną przez terrorystów. Jednakże to nie od Jordanii czy Syrii Palestyńczycy oczekują państwa i nie przeciwko Jordanii czy Libanowi, gdzie są traktowani podle, zwracają swój gniew. Jest tak dlatego, że jedynie Izrael stwarza jakąś nadzieję na palestyńską niepodległość, a jednocześnie Żydzi są niewiernymi, przez co łatwiej buntować się przeciwko nim i ich nienawidzić. Owszem, rządy Izraela nie dawały nigdy Palestyńczykom tyle, ile ci sobie życzyli; daleko było do tego. Dawały jednakże (kilka razy) realną nadzieję na niepodległość. Tylko że jednocześnie nigdy nie chciały się zgodzić (jako że Żydzi są złymi ludźmi) na realizację uporczywie powracającego palestyńskiego postulatu, aby państwo Izrael przestało istnieć… 3. Wiele było w ciągu minionego stulecia aktów przemocy i terroru Żydów na Palestyńczykach. Jednakże dysproporcja pomiędzy terrorem uprawianym przez Żydów, a tym, którego byli ofiarami, była zawsze uderzająca. Nigdy nie było tak, aby licząca się część społeczeństwa Izraela życzyła śmierci wszystkim Palestyńczykom, a tysiące jakichś „żydowskich bojowników” angażowały się w wysadzanie arabskich autobusów i podobne zbrodnie. Ataki terrorystyczne ze strony Żydów zawsze były bardzo nieliczne i spotykały się z powszechnym potępieniem obywateli Izraela. Ulice Tel Awiwu nigdy nie tańczyły upojone wiadomością, że jakiemuś żydowskiemu terroryście udało się zamordować jakiegoś niewinnego Araba. 4. Izrael w ciągu swej ponadsiedemdziesięcioletniej historii popełnił wiele zbrodni na ludności arabskiej i palestyńskiej. Niektóre z nich nie zostały przez izraelski wymiar sprawiedliwości osądzone, a wielu sprawców uszło bez kary. Jednakże bilans zbrodniczych naruszeń praw wojny w uderzającym stopniu przemawia na rzecz Izraela. I nie chodzi tylko o to, że Palestyńczycy nie wsadzają do więzień swoich zbrodniarzy wojennych, a za to czczą ich jako bohaterów, lecz po prostu o to, że co do zasady starają się zamordować tylu Żydów (w tym kobiet i dzieci), ilu tylko się da. Żydzi zaś odwrotnie – z wyjątkiem kilkudziesięciu może zbrodniczych akcji dokładają wszelkich starań, aby zabić jak najmniej palestyńskich cywilów. To jest różnica radykalna. Pamiętajmy o tym, że w każdej wojnie każda ze stron konfliktu (również ta zaatakowana) popełnia zbrodnie. Dlatego nie wolno inaczej oceniać moralnie walczących stron, niż porównując zakres popełnionych przez nie zbrodni. Ta strona, która dopuszczając się zbrodni, popełnia ich mało, ma prawo do dumy. Takie są paradoksalne prawa wolny. Gdzie jest wojna, tam jest i zbrodnia. Dlatego można z pewnością powiedzieć, że Izrael dopuszczał się zbrodni. Tyle że dopuszczał się ich bardzo mało w porównaniu ze swoimi wrogami, którzy nie tylko łamali notorycznie reguły wojny, lecz przede wszystkim przez całe dekady krzywdzili i ciemiężyli własną ludność. Izrael tymczasem jest demokratycznym państwem prawa (choć nie tak doskonałym jak kraje północnej i zachodniej Europy). 5. Izrael żyje w stanie permanentnej, tlącej się wojny. Niemal każdego dnia udaremnia ataki terrorystyczne – gdy dawniej nie umiał zapobiegać im tak skutecznie, Żydzi ginęli z rąk Arabów i Palestyńczyków prawie codziennie. Dziś, gdy spada na nich deszcz sponsorowanych przez Iran palestyńskich rakiet, ginie ich bardzo niewielu – wszędzie bowiem są schrony, działa znakomita obrona cywilna, a przede wszystkim najlepsze na świecie systemy przeciwrakietowe. Siła Izraela sprawia, że w wojnie obronnej, którą prowadzi, ponosi znacznie mniej ofiar niż wróg. Wróg, czyli Iran oraz inne państwa muzułmańskie, nie występuje wprost przeciwko Izraelowi, lecz za pośrednictwem źle uzbrojonych i biednych Palestyńczyków. I choć jak żadne inne państwo zaangażowane w wojnę Izrael dokłada wszelkich starań, aby jego ataki były precyzyjne, ginie wielu cywilów. Terroryści palestyńscy bardzo o to dbają, gdyż liczne ofiary (zwłaszcza wśród dzieci) zjednują im przychylność nastawionej do Żydów niechętnie (żeby nie powiedzieć: antysemickiej) zachodniej opinii publicznej. Jak dbają? Po prostu mocują instalacje rakietowe w tkance miejskiej Gazy, a sami ukrywają się wśród ludności cywilnej. Mimo to Izrael nie ustaje (nie zawsze, lecz na ogół) w staraniach, aby ginęło jak najmniej ludzi. Czy znamy jakiś inny kraj, który dorównywałby Izraelowi pod tym względem? Czy Amerykanie albo Rosjanie ryzykują życie agentów i żołnierzy, aby nie ginęli nieuzbrojeni ludzie? Czy jest jakąś normą, aby zabierać rannych wrogów do własnych szpitali? Albo dostarczać im prąd i wodę? Zbrodniczy Izrael ustanawia nowe standardy etyki wojennej. Bo też jest jedynym państwem na świecie, którego winy są przez społeczność międzynarodową skrupulatnie liczone i piętnowane. Żaden bowiem kraj, choćby nie wiedzieć jak podłą był tyranią i jak był agresywny, nie ściąga na siebie tyle nienawiści co kraj Żydów. Po prostu dlatego, że jest to kraj Żydów. Więcej tłumaczyć nie trzeba. 6. Podstawą bezpieczeństwa Izraela są wszechobecne zasieki, uniemożliwiające przemyt ludzi i broni. Zasieki (czyli „mur”) nie powstały dla niczyjej przyjemności ani z nienawiści, lecz z konieczności. Czy jakieś państwo, dajmy na to Polska, nękane przez terrorystów i ostrzeliwane, nie odgrodziłoby się zasiekami? Chyba nie ma takiego. Gaza – rządzona przez brutalny Hamas – odcięta jest od świata zarówno przez Żydów, jak i Egipcjan. Odciętych jest też wiele miast na Zachodnim Brzegu – nie tylko palestyńskich. Za murami (zasiekami) mieszka wielu Palestyńczyków, lecz również wielu Żydów. To wielka tragedia, lecz po palestyńskich powstaniach (intifadach) znośne stosunki izraelsko-palestyńskie uległy trwałemu pogorszeniu. Palestyńczycy chcieliby pracować w żydowskich przedsiębiorstwach i sprzedawać Żydom towary, a Żydzi chcieliby jeździć na zakupy do nieodległego od Jerozolimy Betlejem – tak jak to było jeszcze w latach 80. Nienawiść wynikająca z nakręcania przez potęgi świata muzułmańskiego wojennej spirali, z palestyńskich ataków terrorystycznych oraz budowania przez Żydów kolejnych osiedli żydowskich na terenach palestyńskich sprawia, że perspektywa pokoju wciąż się oddala. Jednak gdy siedzę w arabsko-żydowskiej kawiarni w Jerozolimie, słysząc wokół siebie zmieszany gwar języka arabskiego i hebrajskiego, albo przekraczam z izraelskimi przyjaciółmi jordańską granicę, odbierając paszport od uśmiechniętego pogranicznika, odradza się we mnie nadzieja. Póki ta nadzieja jest, jest nadzieja. Miejcie litość dla Izraela! 297 views, 1 likes, 0 loves, 1 comments, 2 shares, Facebook Watch Videos from wPolsce.pl: DLACZEGO AMERYKANIE ZOSTAWILI AFGANISTAN TALIBOM? Gośćmi
Steki, burgery, hot-dogi, kurczaki w tłustej panierce – to typowa amerykańska dieta. Zapomnijcie jednak o warzywach i owocach. Prawdą niestety jest, że dla przeciętnego Amerykanina są to produkty drogie, więc dlatego nie są one kupowane zbyt często. Ponadto nie są to niezbędne składniki posiłku, które zakorzeniły się wNajprostszą metodą jest zakup past wybielających. Na rynku istnieje jednak niewiele past, które naprawdę wybielają. Są również takie, których trzeba używać przez długi okres czasu,aby zauważyć efekty. Kolejnym sposobem są paski wybielające. Można je nabyć w każdej aptece, a także w drogeriach. Już po kilku użyciach nasze zęby staną się o wiele bielsze. Najtrwalszą metodą jest wybielenie zębów u dentysty. Jest to jednak zabieg kosztowny oraz wymaga od nas wielu wyrzeczeń tj. nie picie kawy, czy czarnej herbaty.
zielonamandarynkaa. odpowiedział (a) 25.11.2012 o 11:57: Na antarktydzie nie ma mysliwych ! Hello! Zobacz 59 odpowiedzi na zadanie: Dlaczego niedźwiedzie polarne są białe.
I chociaż dużą rolę w uśmiechu odgrywa otwartość, klimat, a nawet zasobność portfela, to zdaniem dentystów najważniejszy jest tutaj stan uzębienia. A z tym u nas kiepsko. 99 proc. Polaków ma próchnicę. Do tego przeciętny Polak po 35. roku życia ma zaledwie 21 zębów, na 32 dane przez naturę. Aż 11 proc. mężczyzn przyznaje się do tego, że do dentysty nie chodzi w ogóle. Tylko 7 proc. Polaków myje zęby po każdym posiłku. Problem zauważają nie tylko dentyści, ale również sami sprawcy tych zawstydzających statystyk. Aż 59 proc. z nas uważa, że nie mamy się, czym chwalić i lepiej zacisnąć usta... - Listę najbardziej uśmiechniętych narodów otwierają mieszkańcy tych krajów, gdzie profilaktyka stoi na bardzo wysokim poziomie, a mieszkańcy nie oszczędzają na leczeniu i po prostu - chodzą o dentysty, co parę miesięcy, nie raz na dekadę - wyjaśnia dr n. med. Mariusz Duda z Duda Clinic Implantologia i Stomatologia Estetyczna w Katowicach. - W takich krajach jak Wielka Brytania czy Szwecja, nie do pomyślenia jest, aby 99 proc. populacji miało próchnicę. Tam liczby te oscylują w przedziałach od 2-20 proc. - dodaje. Pokrywa się to z ocenami samych Polaków. Aż 23 proc. uważa, że najlepsze zęby mają Amerykanie. 18 proc. z nas chwali sobie uśmiechy Włochów, 9 proc. Brytyjczyków, tyle samo wskazuje Hiszpanów i Francuzów. Lubimy także uśmiechniętych Niemców - wskazało ich 5 proc. ankietowanych. Zaledwie 3 osoby na 1000 ankietowanych wybrało właśnie uśmiech Polaka jest najlepszy. - Od lat za wzór podaje się zęby Amerykanów. Są oni nie tylko najbardziej roześmianym i pewnym siebie narodem, ale także narodem o najlepiej zrobionych zębach. Normą w USA jest leczenie ortodontyczne dzieci, regularne wizyty, uzupełnianie pojedynczych ubytków, które często traktuje się jak kalectwo, a także zabiegi przedłużania zębów czy zamykania diastem. Amerykanie ustanowili także wiele standardów związanych ze stomatologią estetyczną, jak długość zębów, ich kształt, kolor, przezierność. To wszystko sprawia, że wskaźnik próchnicy w USA jest o wiele niższy niż w innych krajach, wynosi on dziś wg CDC zaledwie 16 proc. - wyjaśnia dr Duda. Za nieśmiałością Polaków przemawiają także inne, stomatologiczne powody. Zaledwie 7 proc. Polaków myje zęby po każdym posiłku, 60 proc. nie używa w ogóle płynów do płukania ust. Tylko 9 proc. zna różne techniki szczotkowania zębów i potrafi je zastosować. 60 proc. nigdy nie słyszało o różnych sposobach czyszczenia zębów. 6 proc. mężczyzn w ogóle nie używa szczoteczki. Ponad 63 proc. z nas chodzi do dentysty tylko w sytuacjach, kiedy pojawi się już zaawansowana próchnica lub ból zęba. W ogóle dentystę omija 6 proc. i przyznaje wprost - nie chodzę do dentysty I jak tu się szeroko uśmiechać..?
W przypadku książki Ciekawe dlaczego zamki błyskawiczne mają zęby rok wydania to 2022. Oznacza to, że odpowiedź na powyższe pytanie jest taka, że książkę wydano w zeszłym roku, czyli w 2022. Oznacza to także, że książka Ciekawe dlaczego zamki błyskawiczne mają zęby została napisana i zredagowana przed datą jej wydania Jeżdżąc na zakupy do Pułtuska czy Serocka mijam dzień w dzień pod Zatorami ogrodzoną łąkę na której pasie się spore stadko pięknego białego (czy raczej kremowego albo może szarego – kto to potrafi rozróżnić kolory) bydła. To charolaise – bardzo mięsna rasa o przyrostach wagi przekraczającej półtora kilograma dziennie. Rasa pochodząca z francuskiego regionu Masywu Centralnego dotarła aż tu na pogranicze Mazowsza z Kurpiami. Po drugiej stronie Narwi, tuż za Serockiem podziwiam piękne czerwone, wełniste i bardzo rogate krowy szkockiej rasy highlander . Te, w odróżnieniu od delikatnych francuskich kuzynek nie wymagają obory. Wystarcza wiata. Długie i grube futro pozwala im spędzać mroźne nawet dni pod gołym niebem. A ja przyglądam się i jednym, i drugim marząc o wielkim, krwistym, dobrym befsztyku. Mam nadzieję, że takie hodowle będą się u nas mnożyć. W tej chwili bowiem to niezły bowiem to dziś jedyny deficytowy produkt żywnościowy na rynku Unii Europejskiej. Unijni smakosze coraz chętniej kupują wołowinę i coraz częściej wybierają polską, posiadającą renomę mięsa zdrowego, bo produkowanego metodami w większym stopniu naturalnymi, niż mięso importowane np. z Ameryki Południowej. Rozwojowi chowu bydła mięsnego w Polsce sprzyja sytuacja w innych krajach Unii, gdzie – i to w większości z nich – następuje redukcja stad bydła, której powodem jest zaprzestanie intensywnego wspierania produkcji wołowiny. Zanotowano również spadek importu wołowiny z Brazylii, w związku z wprowadzoną zasadą certyfikowania zakładów ubojowych, które chcą eksportować na rynek unijny. Warto dodać, że koszty produkcji 1 kg żywca wołowego w Argentynie czy Brazylii wynoszą ok. 2 USD, a w Europie jest to już 4,5 USD. Jeśli jednak do mięsa zza oceanu dodać koszty transportu, to ceny znacznie zbliżają się do siebie i głównym argumentem zostaje jego jakość. A tu mamy sporo atutów. Pierwsze stado krów rasy mięsnej trafiło do Polski dopiero w 1964 roku. Krzyżowanie krów mlecznych z buhajami ras mięsnych, rozpoczął się na dobre dopiero w latach 70. ubiegłego stulecia i był wykorzystywany głównie na potrzeby eksportu otrzymywanych tą drogą cieląt lub buhajów jako żywca. W latach 80. eksportowano takich zwierząt około 1 miliona sztuk rocznie. Rolnicy, którzy zainwestowali w rozwój hodowli bydła mięsnego i produkcję żywca wołowego oraz uczynili z tego kierunku produkcji ważną gałąź swych gospodarstw, nie mają jednak beztroskiego życia. Głównym powodem jest jeszcze zbyt niska opłacalność tej dziedziny produkcji. Hodowcom brak poczucia stabilności i trwałej satysfakcji finansowej. Jakiś czas temu opisałem mój udział w degustacji 12 rodzajów wołowiny dostarczonej z 8 krajów świata. Zwycięzcą degustacji została wołowina argentyńska ale drugie miejsce – jakże zasłużenie – zdobyło mięso z polskiej hodowli. Prawdę mówiąc w mojej ocenie to właśnie mięso z naszej krajowej hodowli było najdoskonalsze. Podobnie oceniali je i kucharze. Polędwica argentyńska znalazła więcej zwolenników i otrzymała o kilka punktów więcej. Tyle tylko, że mięso z pampasów w polskich i europejskich sklepach kosztuje znacznie więcej niż mięso z hodowli nadnarwiańskich. I to jest dobra wiadomość dla smakoszy mięsożerców. Te dramatyczne sceny miały miejsce 25 maja i zapoczątkowały lawinę protestów, początkowo pokojowych. Amerykanie nie mogą oddychać Na ulicach pojawiły się transparenty z hasłem „I can’t breathe”, czyli cytującym umierającego Floyda, czy doskonale znanym już „Black Lives Matter” . Sprawdzamy pogodę dla Ciebie... 14:55aktualizacja 15:01Klaudiusz Szl...6 lat temuRedaktorze, białe wino to nie to samo, co różowe się podziały, te wybielające pasty...?!dentoproterol...6 lat temumorał z tego , jedz powietrze , nie zaszkodzi , nie przytyjesz no chyba że skażone jak w Krakowie :/Wszystko co zawiera kwasy jest szkodliwe................ Bo to KWAS, niszczycielska mieszanka. Jeżeli wypiłeś już całą puszkę coli, to właśnie dostarczyłeś do organizmu równowartość 7 dużych (5g) kostek cukru! W normalnych warunkach powinno to wywołać u Ciebie odruch wymiotny, ale zawarty w coli kwas fosforowy zakwasza ją i stąd wrażenie takie pierdy piszą ,ze w głowie sie nie mieści co za pier..olony tłumok to wypisujeTo nie wiele zostaje..Jesli dodamy do tego hasła "nie cukrom" i "nie jedz tłusto", to ...bzdury, wino ale czerwone barwi bardzo a nie białe, czarna porzeczka, a ogórki to niby jakie??? generalnie cieżko z mocno kwaśnymi rzeczami co psują szkliwo jak rabarbar czy szczawMam nadzieje ze nikt w te brednie nie wierzy xDale to ostatnie z kurkuma to komediaPolecaneNajnowszePopularneTOP10 - najpopularniejsze samochodami można jeździć wieki. Są stare, ale pancerneLata 90. To złota era motoryzacji, która przyniosła nam auta o ponadprzeciętnej trwałości. Niektóre z nich jeżdżą do dziś i wcale nie wybierają się na emeryturę. Są proste, tanie i wytrzymałe, a w odpowiednich rękach przetrwają do końca świata – poznajcie pięć naszych wyposażenie aut w Polsce. Nowe przepisy od lipcaKierowcy jeszcze nie otrząsnęli się po wprowadzeniu nowego taryfikatora mandatów, a już niebawem czekają ich kolejne zmiany. Obowiązkowe wyposażenie aut, zwiększone kary za recydywę, zmiany w przeglądach, a także mandatach i punktach karnych to tylko niektóre z je chwalą i chętnie kupują. Silniki są nie do zdarcia, ale łatwo się pomylićChociaż wielu osobom elektryfikacja samochodów jest nie w smak, hybrydy szybko zyskują na popularności. Upodobali je sobie nie tylko zwykli kierowcy, ale także taksówkarze, podkreślając ich niezawodność oraz oszczędne napędy. Trzeba jednak pamiętać, że nie każdy samochód z napisem "Hybrid" kryje te same rozwiązania. Obecnie rozróżnia się kilka rodzajów hybryd, które znacząco się między sobą aut, które trudno sprzedać. Kupisz i będziesz mieć problemJeśli masz popularny samochód, to nie powinieneś mieć problemu ze sprzedaniem go. W końcu dużo osób będzie takiego szukało. Jednak wystarczy mieć auto, którego nazwę mało kto zna i już nie będzie tak łatwo. Drugą kwestią są stereotypy. Jeśli marka ma kiepską opinię, to nawet sprzedając jej najbardziej udany model, będzie się nim interesowało mniej osób niż słabszymi konstrukcjami bardziej uznanych Polski 2020 w niecodziennej roli. Zobacz galerię zdjęćNietypową niespodziankę z okazji tegorocznego Dnia Kobiet przygotowała Śląska policja. Na jej stronie internetowej pojawiła się galeria z sesji zdjęciowej z Miss Polski 2020. Anna-Maria Jaromin zmierzyła się z testem sprawności fizycznej. Najpiękniejsza Polka zachęcała w ten sposób kobiety do wstąpienia w szeregi policji. Specjalistyczne szczoteczki do zębów, pasty wybielające i hamujące osadzanie się kamienia, stosowanie sody, cytryny, lamp czy specjalnych pasków wybielających – to tylko niektóre sposoby na rozjaśnienie zębów. Jak wybielić żółte zęby? Niezwykle proste, kilka kropel soku z cytryny i mieszamy z odrobiną soli. Wcieramy pastę w zęby i zostawiamy na kilka minut. Następnie --> Archiwum Forum Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] "Królestwo niebieskie" Ridleya Scotta. Ciekaw jestem jak puryści historyczni zareagowali na ten film. I jak waszym zdaniem wypadł w porównaniu do Alexandra, Troi i innych kostiumowych megaprodukcji ostatnich lat? Słowme Wasze opinie o tym filmie. Póki co, od siebie powiem tyle, że film wbrew oczekiwaniom spodobał mi się. Potem rozwine, jeśli w ogóle ktoś sie wypowie. Misio-Jedi [ Legend ] Ja się na to wybieram - ciekaw jestem opinii. (uwielbiam takie filmy) [3] aliment [ KoTOR fan ] Mnie tez sie calkiem podobal, na pewno bardziej od Troi, ale nie wiem czy lepszy od Alexandra. moze dalatego ze alexander The Great to jedna z moich ulubionych postaci historycznych gladius [ Óglaigh na hÉireann ] Nie jestem purystą historycznym :-) Postaci - przynajmniej część - autentyczne. Zarówno Baldwin IV, Guy de Lusignan i Sybilla chodzili po ziemi. Baron de Ibelin pewnie też. Założę się, że było mnóstwo anachronizmów - od białych i kompletnych zębów poczynając po szczegóły oręża, które wypatrzą puryści - np. miecze, które weszły do użytku dopiero rok po bitwie pod Hattinem i takie tam. Oczywiście, że film musi - będąc opowieścią o czasach historycznych - nieść współczesne przesłanie. I to przesłanie jest płytkie, oczywiste i tylko brakuje mu powiewającej dumnie amerykańskiej flagi. Natomiast jako film rozrywkowy nie jest źle. Siedziałem w kinie bez przykrości, film mi się podobał, bawiłem się dobrze. Nie na tyle, żeby iść jeszcze raz i pewnie divx też odpuszczę, bo film jednak kinowy. Tyle tylko, że wszystko już było: pojedynki identyczne w Gladiatorze, a oblężenie Jerozolimy to nic innego, jak bitwa o Helmowy Jar połączona z oblężeniem Minas Tirith. Wydaje mi się, że batalistyczne efekty specjalne jak na razie osiągnęły swój górny pułap. Jeśli chodzi o grę aktorów, to gra właściwie tylko Jeremy Irons. Za to Orlando Bloom ma sympatyczną gębę i jest... fajny. Swoją drogą, wyprawy krzyżowe to ciekawy okres i dziwi brak filmów mu poświęconych. A chętnie obejrzałbym ich więcej. gladius [ Óglaigh na hÉireann ] A właśnie, porównanie - Alexandra nie oglądałem. Od Troi lepszy, bo Troja była nudna jak flaki z olejem. Tak mniej więcej poziom atrakcyjności wizualnej Gladiatora. Może Gladiator miał szybszą akcję przez cały film, a Królestwo przez pierwsze 40 minut się rozkręca ;-) aliment [ KoTOR fan ] Przeslania w tym filmie na pewno za duzo nie dostrzeglem, tyle tylko, co o tym, ze nie trzeba byc religijnym, zeby bc zabwionym. Ale nie o to w tym watku chodzi. Film oczywiscie typowo rozrywkowy, do obejzenia (jak dla mnie) tylko w kinie, ciekawy, ale tez przewidywalny Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] No toś mnie zakoczył, bo Alexander moim zdnaiem przynudzał, a Królestwo jest dobre. Nie wiem, może to czar epoki, ale jest w tym filmie coś niesamowitego, wszystko zgodne mniej więcej z prawda historyczną, ale dosc niesamowqte, jakby nie z tego swiata. Krucjaty to bardzo ciekawy temat historyczny, niemal niepodejmowany. Zetknięcie świata islamu i Europy, egzotyczne scenerie i feudalne królestwa na pustynnych ziemiach. Konei przeciw wielbłądom, i dwie wielkie armie - jedna jednocząca świat Europy, druga - Azji i Afryki ( tak wielkie było rzeczywiscie imperium Saladyna ). Szczegolnie zaciekawił mnie wątek tego charyzmatycznego ostatniego króla Królestwa - Baldwina - chorego na trąd, a jednak skutecznie stawiającego opór powodzi islamu. Genialna postać. Najwieksze wrazenie chyba wywarla na mnie scena gdy naprzeciw wielkiej armii Saladyna nagle jak spod ziemi wyrasta armia Krolestwa Jerozolimy, sunaca po pustyni za wielkim, odbijajacym promienie slonca krzyzem ( z daleka wyglada jakby jarzyl sie blaskiem ). Jesli armia krzyzowcow rzeczywiscie tak wygladala, nic dziwnego ze budzila postrach w przeciwnikach. A na czele czlowiek w masce - czyli wlasnie umierajacy juz Baldwin. Z ciekaowsci posprawdzalme fakty historyczne, i nic tu Scott nie dopisal. Sadizlem np ze po ameryaknsku wygladzil Sladyna - ale jak sie okazalo, Saladyn wedle wszelkich przekazow hisotrycznych rzeczywiscie był czlowiekiem wilkiej kultury - medrcem, teologiem islamu, strategiem, i na dodatek odznaczal sie mestwem w boju. I poza dyplomata Baldwinem zaden Krzyzowiec ponoc nie dorownywal mu kultura i wyksztalceniem. Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] A taka ciekawostaka: Saladyn - jedna z najwiekszych postaci swiata islamu, pochodzil z narodu, ktory dzis nie moze sie doprosic o wlasne panstwo - byl Kurdem. garrett [ realny nie realny ] a ja się zastanawiam jak bardzo zgodne z prawdą historyczną i zwyklym rozsądkiem jest ze zwykły kowal z zapyziałej wioski po przybyciu do Ziemi Swietej rozprawia sie bez problemu z 4 zbrojnymi, w walce wręcz świetny, zna się na oblęzeniach, potrafi prowadzić szarże konnicy, ma tyle charyzmy i wdzieku ze księzniczka na drugi dzien ląduje mu w łózku a kompani ojca ufają bezgranicznie..i etc....dla mnie film to stracona szansa i zmarnowany ciekawy temat wypraw krzyżowych. Plus to oczywiscie detale, batalistyka, mordy z drugiego planu (np kompani ojca kowala) ale litosci....toż to kowal a nie conan ;) I bardzo wkurza haniebnie potraktowanie templariuszy..swieci nie byli ale Scot z nich zrobił najzwyklejszych łajdaków [10] War [ dance of death ] Byłem w niedziele w kinie i się nie zawiodłem. Oczekiwałem czegoś w stylu Troi i Aleksandra (i ew. LotR) i to właśnie dostałem. A że lubię takie filmy, podobało mi się :). Hmm za dużo powiedzieć się nie da - walki i bitwy świetnie przedstawione, jakiś wątek miłosny, troche patetyczne dialogi (brakuje właśnie flagi amerykańskiej). Jak już wspomniał Mistrz Giętej Riposty, Baldwin jest świetnie przedstawioną postacią. Orlando Bloom jak zwykle zagrał na conajmniej przyzwoitym poziomie (imo lepiej niż w Troi). Do reszty aktorów też nie można się przyczepić. Mimo, że film nie wnosi nic nowego, oglądnąć warto. Jeśli komuś podobała się Troja i Aleksander, to 'Królestwo...' jest dla niego pozycją obowiązkową. Mimo, że divx (chyba, że dorwę dvd) nie obejże (grzech takie filmy oglądać na divx), ani nie pójde do kina drugi raz, film mi się podobał, w kinie bawiłem się dobrze i nie żałuje wydanych na bilet pieniędzy. btw. Swoją drogą, wyprawy krzyżowe to ciekawy okres i dziwi brak filmów mu poświęconych. A chętnie obejrzałbym ich więcej. by Gladius Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] Na to w ogole nie zwracalem uwagi, bo watek Blooma , jakkolwiek naciagniety do granic glupoty, byl tylko spinaczem - ktos musial tu byc narratorem i pokazac glowne wydarzenia. To co mnie w tym filmie zajaralo to tło - swiat wielkich bitew sredniowiecza, krzyzowcow, wladcow . Lubie te epoke, i kazdy film w niej osadzony ma u mnei tak duzy handicap. Po filmie zachcialo mi sie zagrac znow w Age of Empires 2 , Troche mnie rozsmieszylo, ze zaplacili za role Baldwina gwiazdorowi Edwardowi Nortonowi - ani razu buzki nie pokazal. :) Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] A jakbym chcial cos w tym temacie, to wlasnie sobie mysle co mozna na video wypozyczyc... Krzyzacy... i co dalej? Chodzi mi te konkretna epoke - starozytniaki mnie nie interesuja nic a nic. Najnowszy Krol Artur ponoc slaby ... ? Misio-Jedi [ Legend ] Mistrz Giętej Riposty ---> Może Excalibur (z tym, że to nie historia tylko legenda) - A Joanna d'Arc z Milą Jovovich dobre jest ? oglądał ktoś ?Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-05-10 21:56:15] garrett [ realny nie realny ] dobre jest :).... imo lepsze od królestwa, tylko koncowka dosc natrętna [15] garrett [ realny nie realny ] swoją drogą w Królestwie Scotta ludzie bardzo mało krwawią :) Cały czas sie bede upieral ze to film fantasy :) Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] Ta, widzialem te Joanne d'Arc Bessona na Polsacie, ale nie zrobila za duzego wrazenia. Moze wlasnie dlatego ze na Polsacie, gdzie zawsze jets marnej jakosci kopia... zreszta jakos zabraklo chyba rozmachu. Za Excalibura dzieki, kiedys widzialem jakiegos faktycznie neizlego, sprawdze zaraz czy to ten. [17] PaWeLoS [ ] A mii się nie podobało, że sceny bitew były tak brutalnie:) ucinane. [18] Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] garret moja dziewczyna ile razy na ekranie poelcialy odcinane konczyny to dramatycznie wciskala sie w fotel i zaslaniala oczy, jakby jeszcze mialo byc wiecej krwi toby chyba spanikowala do konca, wiec moze to i dobrze. HopkinZ [ Senator ] "Królestwo Niebieskie" wydało mi się dziwne o tyle,ze po opuszczenia kina miałem wrazenie jakbym zobaczył przed chwilą kilka(naście) oddzielnych filmów. Wpierwopowiastka i chłopczyku, który z zapyziałem wiochy trafia do miasta i płynie w kirunku nowego, lepszego świata. Potem takie epizody jak "odbudowa" życia na własnych ziemiach czy romans z ta Sybilią aby skończyć na, jakby jakimś wycinku z eposu, czyli kończyących film scenach batalistycznych (brakowało mi tylko dzień pierwszy, dzień drugi, dzień ósmy podczas kolejnych, rozpoczynających atak scen :)). I tak, reasumując ten krótki wstęp: brak jakiejkolwiek fabuły. Wszystko trzyma się wokół jednego przesłania: "bądź dobrym cżłowiekiem, bo tylko tkai dobry ludź co to zmieni śwait na lepsze będzie odczuwał radośc z życia". Fabuły brakuje tutaj bardzo i jest to odczuwalne. Można to porównac do Gladiatora, który sam uważam za dzieł o owiele większe. Tam była historia ciekawa, zabijają komuś rodzinę, ten się msci i wszystko cacy. Do tego dochodziły spiski, życie Rzymu itd. A tutaj? Jak mnówię, wciąz powtarza się tylko ten jakby "topos człowieka dobrego", który Orlando Bloom stara się za wszelką cenę podtrzymać. Plusy? Postac króla (niesamowite wrażenie robi KAŻDA scena, w której król coś mówi, a jednoczesnie możemy obserwować tylko jego oczy i tą maskę - geniusz), Jeremy Irons + ponownie w takiej niemal samej roli drugeigo Menelaosa (Troja) czyli Brendan Gleeson, zdjęcia!, muzyka! Minusy? Amerykanizm. Jak choćby to walnięcie po policzku podczas pasowania na rycerza, albo ten dialog Blooma z Sybilią (właściwie monolog) który kończy się tym "światłem". Cóz, troszkę żenujące :). Film wart obejrzenia dlatego, ponieważ ejst świetnym "relaksaczem" i "odstresowaczem". PS. Właśnie przeczytąłem, że Edward Norton wcielił się w postać Baldwina, tym większe brawa :). U-boot [ Karl Dönitz ] Witam Byłem na filmie, widziałem a więc mogę ocenić go. Ocena nie jest wysoka i wszystko co chiałem napisać znalazłem juz tutaj, mozna rzec pisane mą ręką :-)) : a ja się zastanawiam jak bardzo zgodne z prawdą historyczną i zwyklym rozsądkiem jest ze zwykły kowal z zapyziałej wioski po przybyciu do Ziemi Swietej rozprawia sie bez problemu z 4 zbrojnymi, w walce wręcz świetny, zna się na oblęzeniach, potrafi prowadzić szarże konnicy, ma tyle charyzmy i wdzieku ze księzniczka na drugi dzien ląduje mu w łózku a kompani ojca ufają bezgranicznie..i etc....dla mnie film to stracona szansa i zmarnowany ciekawy temat wypraw krzyżowych. Plus to oczywiscie detale, batalistyka, mordy z drugiego planu (np kompani ojca kowala) ale litosci....toż to kowal a nie conan ;) I bardzo wkurza haniebnie potraktowanie templariuszy..swieci nie byli ale Scot z nich zrobił najzwyklejszych łajdaków Alexander przemówił do mnie bardziej i to ten film wypożyczę lub zakupie na dvd a królestwo musi szukać innego widza. [21] Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] Swietna rola Edwarda Nortona: Drackula [ Bloody Rider ] Wlasnie wrocilem. Film dosc udany poniewaz skupiony glownie wokol jednego wydazenia co jest niewatpliwie plusem. Az tak bardzo w szczegoly sie wpatrywalem ale wydaje mi sie ze pod wzgledem charakteryzacji bylo bardzo dobrze. Albo nie , jednak sie przyczepie ale zostawie ostatnie slowo Attyli jak tu zawita. Templariusze to byli Ci ze tak powiem "dobrzy" w tych niebieskich uniformach ze wzgledu ze to oni nosili znak jaki mieli faktycznie templariusze. To ze CI biali mieli tylko prosty czerwony krzyz troche mnie doprowadza do niejasnosci jak to faktycznie tam bylo. Niby Francuzi wiec pasowaloby zeby byli Templariuszami ale ten krzyz nijak nie pasuje. Tu jest dla mnie niejasnosc jednak ze moje knigi leza w Polsce dlatego nie bede sie upieral. Attyla Sprostuj prosze powyzsze!!!!! A co do tego ze kowal (coz lepiej by bylo zbrojmistrz bo wyraznie bylo pokazane ze robil miecze) dobrze walczy to chyba oczywiste, wkoncu musial umiec dobrze wywazyc bron no nie? Inie przesadzajmy, film bylby za dlugi jakby jeszcze chciano dodac historie jego zycia. Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] To tez jest i moj jeden z ulubionych aktorow, ale po co go tutaj obsadzil Scott, zawsze pozostanie dla mnie zagadka :))) [24] garrett [ realny nie realny ] Drackula --> umieć wyważyć miecz i jako tako go uzywać rozumiem, w wiosce pewnie rządził :) ale pokonać 4 zbrojnych którzy z tego żyją to co innego :) I zakladam ze w domu mial bogatą bibliotekę z księgami typu "1001 porad podczas oblężenia" ;))) W filmie bylo wyraznie powiedziane ze wieszani to templariusze [25] PIL [ Konsul ] Krótko - kolejny holyłódzki produkcyjniak. Scott chciał powtórzyć sukces Gladiatora, ale się nie udało. Oj, nie udało. Dorzucę jeszcze kamyk do kowalowego ogródka. Jest taka scena, w któej Sybilla wchodzi do komnat Baliana, a on coś tam sobie pisze i czyta. No Coments :) [26] DarkStar [ PowerUser ] Mistrz Giętej Riposty ---> skoro lubisz ten okres i wyprawy rabunkowe tzn. krzyzowe to powinienes przeczytac "Krzyzowcow " Zofii Kossak oraz "Krol Tredowaty" tej samej autorki. wspanialy cykl z polskim akcentem, bez amerykanskiego przeslania. jedna z lepszych pozycji jakie czytalem. [27] Paudyn [ Kwisatz Haderach ] Rozumiem, że jako fan Gladiatora i Troi nie zawiodę się? Czy też wprost przeciwnie?Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-05-11 00:32:59] Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] PIL - racja, bylo takie cos. Faktycznie glupei i niczym nieuzasadnione, nawet tym ze Balian byl bekartem znaczacego ojca. A jeszcze glupie i egalitarne w amerykanskim stylu wydalo mi sie masowe pasowanie pospolstwa na rycerzy... choc moze az tak nieprawdziwe to i nie jest, slyszalem o wielu przypdkach kiedy nadawno stan szlachecki za jakies osiagniecia w walce ludziom nizszego stanu... ale zeby tak cale miasto uszlachcic? A kto bedzie na "rycerzy" robil w polu , he ? DarkStar - dzieki za podrzucneie tytulow, jutro wpadne do biblioteki po to. Okresem sie nie fascynowalem specjalnie, ale po tym filmie jaka zylka mi pękła :) Paudyn - moim zdaniem nie. Ale tez lepiej zebys przymknal oko na glown watek kowalo-krola. Ale Amerykanie nie gesi i swego Piasta Kolodzieja tez wymyslic musieli ;) Ale bitwy i rycerstwo w tle sa moim zdanime fenomenalne, i o tyle smakowite - ze historyczne. I jeszcze uwaga o bialych zebach, o ktorych napisal gladius. Zanim ludzie zaczeli uzywac masowo kawy, herbaty, tytoniu i slodyczy zeby nei psuly sie tak szybko - a jelsi juz to raczej z powodu chorob typu szkorbut, albo po prostu tracono przez wybicie. Ale taka biel byla naturalna - zreszta starczy spojrzec dzis na ludy pierwotne, tacy np afrykanscy Murzyni maja lsniace i biale zeby. FoXXXMagda [ Pellamerethiel ] Mistrz Giętej Riposty---->Dorzuć do tego jeszcze "Bez oręża" Szczuckiej, z tych samych okolic czasowych,tylko ze Mnie się film bardzo podobał i o dziwo, dobre wrażenie zrobił na mnie Bloom, który jak dla mnie wyłożył się w "Troi". A tutaj i zagrał dobrze, i był całkiem przystojny;) Aktorzy w ogóle świetni, tylko główna kobitka jakoś mi nie przypadła do gustu. I tak dobrze, że nie grała jej Keira;D Byłam pewna, że muzykę skomponował Zimmer, a tu taka niespodzianka... Drackula [ Bloody Rider ] garrett----> o ze powiedziane bylo to wiem, tyle tylko ze na takowych oni nie wygladali. A nie przyszlo wam do glowy ze Baliana matka mogla byc kims wiecej niz tylko chlopka? Mogla pochodzic z domu szlacheckiego a wtedy to nawet jako bekart bylby wyuczony w pismie i jako takiej walce wrecz jednak wszelakie tytuly byly przed nim zamkniete poza ojcowskim jesli ten by tego zechcial. Poza tym machac mieczem napewno potrafil a droga do Jerozolimy to nie jeden dzien a mial z soba zaprawionych rycerzy ktorzy napewno polerowali jego sztuke walki mieczem w czasie podrozy. Wciaz tylko czekam na Attyle w zwiazku z tymi ubiorami rycerzy zakonnych bo nigdzie nie znalazlem ryciny gzie nosiliby oni zwykle proste krzyze. ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ] Drackula--> ubior to ubior ale z lekka przesadzili z nadziakami :) Mnie interesuje (heh luki w wiedzy) jakie helmy byly popularne w tym okresie :) Bardzo zaluje ze nie pokazali calej bitwy pod Hittinem :\ [32] el f [ RONIN-SARMATA ] Dracula - filmu jeszcze nie widziałem ale... "Fragmenty Reguły: O ubiorze Braci 17. Nakazujemy, aby wszystkie habity braci były zawsze w jednym kolorze, to jest białe czarne lub brązowe. I zezwalamy wszystkim braciom rycerzom, w zimie i w lecie jeśli możliwe, białe płaszcze, i nikomu kto nie należy do wcześniej wymienionych Rycerzy Chrystusa nie jest pozwolone, aby mieć biały płaszcz, tak, że ci, którzy opuścili życie w ciemności rozpoznają się nawzajem jako będących pogodzonymi z ich Stwórcą przez znak białego habitu, który oznacza czystość i całkowitą czystość moralną (nieskazitelność). Nieskazitelność (dziewictwo) jest pewnością serca i dobrym zdrowiem ciała. Bowiem jeśli jakiś brat nie złoży ślubu czystości nie może dołączyć (osiągnąć) wiecznego odpoczynku ani zobaczyć Boga, przez obietnicę (zapowiedź) apostoła, który mówi: Pacem sectamini cum omnibus et castimoniam sine qua nemo Deum videbit. Co znaczy: Starajcie się utrzymać (przynosić) pokój wszystkim, zachowajcie czystość, bez której nikt nie może zobaczyć Boga. 18. Ale te szaty powinny być bez ozdób i bez oznak (pokazywania) dumy. A więc nakazujemy, (aby) że żaden brat nie będzie miał kawałka futra na swoich rzeczach, ani niczego innego, co jest na użytek ciała, nawet koca (derki) o ile (chyba że) nie jest to z jagnięcej wełny lub owczej wełny. My nakazujemy wszystkim posiadać takie same (to samo), tak aby każdy mógł włożyć i zdjąć i założyć i zdjąć łatwo jego buty. I sukiennik lub ten który jest na jego miejscu powinien pilnie dbać aby otrzymać nagrodę od Boga we wszystkich wyżej wymienionych rzeczach, tak aby oczy zawistne (zazdrosne) i złe języki nie mogły zauważyć, że szaty są za długie lub za krótkie, ale on powinien je rozmieścić tak aby one pasowały na tego, który musi je nosić według rozmiaru każdego z osobna. 19. I jeśli jakiś brat poza uczuciem dumy i arogancji pragnie mieć jako zapłatę (należność) lepszy lub nowszy habit, niech mu zostanie dany najgorszy. A ci, którzy otrzymali nowe szaty, muszą natychmiast zwrócić (oddać) stare aby były dane giermkom i sierżantom a często i biednym według tego, co wydaje się temu który jest na stanowisku (piastuje je). 20. Wśród innych rzeczy, miłosiernie orzekamy to z powodu wiekiej intensywności upału który jest na Wschodzie, od Wielkiejnocy do Wszystkich Świętych ze współczucia i z przymusu, płócienne (lniane) koszule powinny być dane każdemu bratu który zechce je nosić. " [33] Szenk [ Master of Blaster ] Niektórym Arabom film się nie spodobał :)Wypowiedź została zmodyfikowana przez jej autora [2005-05-11 09:14:59] [34] Jeh'ral [ Konsul ] Jestem ciekawy, jak byście oceniali ten film, gdybyście znali treść poniższego niusa, w którym jest, że film na DVD będzie (a jakżeby inaczej) dłuższy aż o godzinę! Czyli siedzielibyście w kinie 200 minut. | | V eJay [ Gladiator ] Film ogladalem przedwczoraj. Wlasciwie to gdyby nie rezyserowal tego Scott to wyszloby gowienko:) Juz sama historia ociera sie o bajeczke (od zera do bohatera). Filmowi z cala pewnoscia pomagaja aktorzy (Norton rewelka!), ktorzy wybijaja sie wsrod tej wspanialej patetycznosci. Swietna scenografia (Jerozolima jest extra:P) i bitwy. Poprostu movie nastawiony na relax, lepszy od ALeksandra i Troi (nieznacznie), chyba najlepszy wsrod typowych widowisk batalistycznych. Mocne 7/10 I jeszcze kwestia porownania do Alexandra - w filmie Stone'a jest mnostwo napchanych faktów, wiec jak ktoś sie interesuje hitoria tegoz wladcy to osobiscie polecam film. "Krolestwo" to bardziej rozrywkowy film, osadzajacy akcje w jednym praktycznie miejscu i tu jest w zasadzie ta roznica miedzy tymi została zmodyfikowana przez jej autora [2005-05-11 09:39:38] [36] Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] Tu też jest sporo faktów - np po upadku Krolestwa Jeremy Irons zaklada w pewnym momencie zakon Joannitow ( "Jade na Cypr - jedź ze mna" ). Ale faktycznie z tym uczeniem Arabów nawadniania ziemi, kolejna glupotka :/ [37] Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] A co do kobitki z tego filmu, faktycznie zawód, zwlaszcza jak ktos ogladal Marzycieli Bertolucciego, gdzie ta wlasnie pani nie tylko sie rozbierala. A tu ani sekundy nagosci :) [38] Drackula [ Bloody Rider ] el f----->otoz problem ze oni tak nie wygladali, zreszta sam zobaczysz. A regula ktora podales to chyba przestala byc szybko obowiazujaca na terenie jerozolimy bo ile pamietam to pierwsza fala braci akonnych miala potem niebieskie uniformy typowe dla rycerzy jerozolimskich. Zreszta do podrzegania wojny byli Ci nowoprzybyli co chcieli walki z muzulmanami a nie CI co mieszkali tam od lat. W filmie Podrzegacze nosza biale habity z prostym czerwonym krzyzem, dziwne. Co do motywu z woda to wydaje mi sie ze zalezy kto jak co zinterpretuje. Mi osobiscie nie wydawalo sie jakoby on ich uczul, poprostu jako kowal wzial sprawe w swoje rece i czynnie uczestniczyl w kopaniu studzien. Jakby nie bylo to dzialal wedlug tego cytatu z filmu "Kimze jest mezczyzna ktory nie pragnie polepzenia swojego domu) czy jak to tam szlo. Ine przeklamanie to postac krolowej. Co by nie bylo to historycznie zwiala ona do innego miasta i wyprosila nawet uwolnienie swojego meza ktory potem dolaczyl do Ryszarda. el f [ RONIN-SARMATA ] Dracula - cóż, większość przybyszów z Europy bardzo szybko rozsmakowywała się we wschodnich luksusach... Jest świetna powieść Marii Rosseels "Nie oczekujcie poranka" opowiadająca historię młodego francuskiego rycerza który przybywa do Królestwa Jerozolimskiego by gromić barbarzyńskich niewiernych... to co zastaje znacznie odbiega od jego dotychczasowych wyobrażeń i wiedzy o świecie. Warto przeczytać. Co do generalnie strojów, uzbrojenia, taktyki etc to tradycyjnie można wszystko znaleźć w Michałkach :-) Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] Czytam sobie wlasnie 3-tomowe "Dzieje wypraw krzyzowych" Stevena Runcimana - jedna z najlepszych ksiazek historycnzych traktujacych o tej tematyce, i napotykam faktycznie sporo wzmianek o Balianie z Ibelinu. Jak sie okazuje Ridley Scott nie byl daleki od prawdy. Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] Scott pomieszal zyciorsy Baliana i Baldwina z Ibelinu - dwoch braci. Byli faktycznie posledniego rodu, a starszy z barci faktycznie romansowal z ksiezniczka Sybillą, i mozliwe było malzenstwo. Ale ta poslubila Gwidona hrabiego Lusignan - posledniego francuskiego notabla. Runnersan [ Konsul ] A czy aby Balian z Ibelinu w latach 1183-1185 nie był Szambelanem Królestwa? Całkiem nieźle jak na byłego kowala, kogoś z nieprawgo łoża:) Ibelinowie byli jednym z najwazniejszych rodów Królestwa Jerozolimy. Pierwszym potwierdzonym histrycznie członkeim rodu był niejaki Balian:), Konstabl hrabiego Jaffy. W póxniejszych czasach Ibelinowie spokrewnili się bardzo z królewskim rdoem Jerozolimy. Co do filmu... Pozwoliłem sobie spojrzeć na opisy postaci na stronie filmu i mam pare uwag: 1) kto z Guya Lusigniana zrobił zakonnika templariusza, na dodatek ożenionego z królową. Zakonnicy żon nie mogli mieć:) A Guy nie był nigdy Templarem. 2) Rinald Chatillion nie był również templariuszem, był panem Zajordani. Spotkałem się gdzieś z tym, że wyprawiał się na arabów z Krakk de Chevaliers, podczas gdy ów zamek należał do Joannitów, więc żadne templar z niego igdzie się wie wyprawiał. 3) Królowa Sybilla, wcale nie była wroga Lusignianowi. Wręcz ona go sobie wybrała przy okazji robiać awanturę z Mistrzem zakonu Szpitalników, który aby nie dopuścić do koronacji Lusigniana wyrzucił klucz od skarbca z regaiami do rzeki. Na szczęście dla Lusigniana kolejny klucz miał jego pzyjaciel i promotor mistrz templariuszy Gerard de Ridefort. To tyle co zauwazyłem na stronce. Filmu nie widziałem, ale zawsze chetnie obejrze, bo bez wzgldu na prawde historyczną nie ma to jak obejrzenie sobie niezłej bitwy:) Runnersan [ Konsul ] Aha ród Ibelinów dla zainteresowanych:) Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] Reynaldo hrabia Chatillion był seniorem na Kerak, co najmniej od śmierci Baldwina Trędowatego. Potem zamek ten mial przypasc jako prezent "slubny" dla Onufrego z Toronu. Slub zreszta odbywal sie pod katapulktami oblezajacego miasto Saladyna. I faktycznie tak jak w filmie warcholstwoe Reynalda doprowadziło to do interwencji wojsk Saladyna i zguby Królestwa Jerozolimskiego. Z inncyh "wyczynów" Reynalda, nie wymienionych w filmie, ot chociażby wyrżnięcie statku pełnego nieuzbrojonych pątników, podróżujących do Mekki. Źródła historyczne ( nie tylko muzułmanskie ) donoszą ze byl okritnmikiem i bandytą, wiec Scott nie przsadził, ale z Guidonem de Lusignac juz niestety tak. W koncu Renald de Chatillion zginal ponoc dokladnie tak jak w filmie przedstawil to Scott: w niewoli arabskiej krol Guy de Lusignac zostal pcozestowany woda, co w mysl obyczaju arabskiego mialo stanowic o jego nietykalnosi. Renlad de Chatillion poprosil o buklak z woda, a kiedy go dostal, Saladyn stanowczo powiedzial "Przekaz mu, ze ten buklak z woda podal mu jego senior, a nie ja". Po czym po butnej i aroganckiej odpowiedzi Renalda, rozwscieczony Saladyn ucial mu glowe. Guya de Lusignac faktycznie jednak oszczedzil, mowiac jakoby "Krol nie zabija Krola". Runnersan [ Konsul ] Zginął ów jak mówisz, ale zastanawia mnie ów Krak. Bo z tego co mi ktos tam mówił w filmie jest mowa o Krak de Chevaliers należącym do Joannitów, podczas gdy ów Rinald mógł być panem Krak de Montreal lub de Moab, a nie de Chevaliers. No chyba, że ktoś mi wcisnął jakąs głupote i w filmie jest krak de Moab, albo Montreal, a nie Chevaliers. ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ] Runner-->a to nie bylo poprostu miasto Kerac/Cerak bo Krack po francuzku to zamek chyba :/ [47] War [ dance of death ] Hmm mnie po wyjściu z seansu nie wzięło raczej na czytanie książek z tej epoki, bo aktualnie siedze w książkach Star Wars, za to miałem nieodpartą pokusę ponownego zainstalowania Medievala :). Jakież było moje rozczarowanie, gdy okazało się, że mam uszkodzoną płytkę... :\ Chyba zamówie sobie po 20 maja zestaw Medieval + Viking Invasion... Runnersan [ Konsul ] Sprawdziłem w googlach. Kerak to rzeczywiście miasto... A zamek o który nam chodzi o Krak de Moab. A Montreal wziął się z tego, że Rinald był panem Keraku i Montrealu. Jedno jest pewne oba zamki istniały. I że Rinald nie atakował z Chevaliers bo to na drugim końcu królestwa. ZgReDeK [ Wredne Sępiszcze ] Zreszta wszystko o tym okresie napisane jest w ksiazeczce z seri wielkie bitwy: Bitwa pod Hattinem, cala sytuacja polityczna przyczyny konfiktu i bohaterowie :) Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] Zamek po francusku to chateau chyba... ale byc moze jest i wyraz "kerac", nie znam. W ksiazce Runcimana mowa po prostu o "Keraku" tak jakby bylto jedne i konkretny zamek. W filmie zreszta tez. Natomiast nie bardzo wiem kim jest filmowy Jeremy Irons - Tyberiasz? Czy tu chodzi o Rajmunda hr. Trypolisu - mistrza szpitalników ? Tybieriasz moze od Tyberiady ? Nie znalazlem wpsominek o zadnym "Tybieriaszu" poki co. Skad wzial to imie Ridley Scott pozstanie dla mnei zagadka, no chyba ze ktos z Was wie... [51] DarkStar [ PowerUser ] wlasnie wrocilem z filmu i musze powiedziec ze jestem lekko rozczarowany:/ pomijam fakt, ze wiejski kowal umie czytac, pisac, machac mieczem, bzyka krolowa, zna sie na kopaniu studni i jest geniuszem strategicznym po jednej potyczce. w tym filmie nie ma BITWY:( obrona Jerozolimy byla fajna ale nie tego czego oczekiwalem. JihaaD [ Loża Szyderców ] Bohaterowie ci sami co w ksiazce Zoffi Kossak "BEz oreza". [53] Cainoor [ Mów mi wuju ] Takie same odczucia mam jak DarkStar. [54] Stary Wuj [ Generaďż˝ ] Nie ma bitwy ??? Czyli to taki "Aleksander" bez wątków homoseksualnych (brak przeżyję) I bez Angeliny Jolie ? (też od biedy przeżyję :-) No Aleksander pod względem "bitewnym" to była niezła kupa, "Pan Wołodyjowski" lepiej wypada. Dobrze chociaż, że zauważyli obecność falangi w armii macedońskiej :-) Stary Wuj [55] eJay [ Gladiator ] Bitwa w Krolestwie Niebieskim jest (nawet 2:P) i jest swietnie wykonana. Pod wzgledem technicznym stoja wyzej od Aleksandra (bo sa dluzsze). Szkoda tylko, ze nie ma jakiegos choralnego walniecia w beben, bo co jak co, ale bitwa o Jerozolime konczy sie jak dla mnie za wczesnie:) Mogli rozlozyc walke na kilka dni i pokazac wiecej efektownych akcji. [56] Yari [ Juventino ] eJay --> bitwa ? Ja ka bitwa ? Gdzie widziałeś bitwe ? LOL :). Co najwyżej to jest : potyczka przedniej straży saracenów z oddziałem Baliana . Ta heroiczna straceńcza szarża buhehe . I prawie wszyscy przeżyli lol :). A na końcu oblężenie Jerozolimy . Więc ja żadnej bitwy nie widziałem :P. Film średni , przeznaczony dla szerszej publiczności. Szczerze mówiąc to bardziej podobał mi się Alexander za swą wiarygodność historyczną , ale mogli zrobić bitwe np pod Issos zamiast pakować tyle scen homosexualnych ;/. Troji nawet nie porównuje bo była kiczowata :). PS: Aktor wcielający się w role króla Baldwina zagrał świetnie. Mimo że cały czas ( prawie :)) był w masce. eJay [ Gladiator ] Yari------>Bitwa to bitwa:) Ostatnie 30 minut to majstersztyk pod wzgledem efektow, natomiast sam jej przebieg jak juz mowilem budzi we mnie pewien niesmak:) Wiecej ludzi zginelo chyba w poczatkowym pojedynku w lesie:) Szczerze mówiąc to bardziej podobał mi się Alexander za swą wiarygodność historyczną , ale mogli zrobić bitwe np pod Issos zamiast pakować tyle scen homosexualnych ;/. Troji nawet nie porównuje bo była kiczowata :). Mogli dac zdobycie Teb, bo wyrzneli tamtejszych mieszkancow w pien:) A sama Troja mi sie podobala. Runnersan [ Konsul ] Rajmund nie był szpitalnikiem. To Ridley Scott wprowadził ajkies dziwne wrażenie, że wszyscy możni królestwa należeli do zakonów:) A co do Runcimana, poraz kolejny mnie krew zalewa, z 10 raz byłem w bibliotece i znowu nie ma II tomu. Przeczytałem I i III a II który mnie najbardziej interesuje jest nieobecny. el f [ RONIN-SARMATA ] To wczoraj obejrzałem... ponieważ potraktowałem film jako przygodowy to... nie wyszedłem z kina zawiedziony ;-) Bo jako fillm historyczny to Królestwo Niebieskie daje ciała na całej linii... I nie bardzo podobał mi sie antyklerykalizm filmu - o ile wśród rycerzy czy Saracenów były postacie hmmm... dobre i złe (choć generalnie Saraceni są do rany przyłóż...) to 100% kleru (czyli dwie postacie) są zdecydowanie negatywne... Natomiast ciekaw jestem bardzo wersji reżyserskiej, znacznie ponoć dłuższej... el f [ RONIN-SARMATA ] I jeszcze co do zamków Reynalda : "Kerak was a Crusader castle in the Kingdom of Jerusalem, now located in Jordan. The site is located on a cliff, about 1000 meters above sea level, surrounded on three sides by a valley. It has been inhabited since at least the Iron Age, and was an important city for the Moabites and the Nabateans. In the Bible it is called Qer Harreseth, and the Romans conquered it from the Nabateans in 105. Under the Byzantine Empire it was a bishopric, and remained predominantly Christian under the Arabs. Construction of the Crusader castle began in the 1140s, under Paganus, the butler of King Fulk. The Crusaders called it Crac des Moabites. Paganus was also Lord of Oultrejordain (Transjordan), and Kerak became the centre of his power, replacing the weaker castle of Montreal to the south. Because of its position east of the Jordan River, Kerak was able to control Bedouin herders as well as the trade routes from Damascus to Egypt and Mecca. In 1176 Raynald of Chatillon gained possession of Kerak after marrying Stephanie of Milly, the widow of Humphrey III of Toron (and daughter-in-law of Humphrey II). From Kerak, Raynald harassed the trade caravans and even attempted an attack on Mecca itself. In 1184 Saladin besieged the castle in response to Raynald's attacks. The siege took place during the marriage of Humphrey IV of Toron and Isabella of Jerusalem, and Saladin, after some negotiations and with a chivalrous intent, agreed not to target their chamber while his siege machines attacked the rest of the castle. The siege was eventually relieved by King Baldwin IV. After the Battle of Hattin in 1187, Saladin besieged Kerak again and finally captured it in 1189. During the siege the defenders were said to have been forced to sell women and children into slavery for food (this is also said to have happened at the siege of Montreal)." The castle of Kerak is a notable example of Crusader architecture, a mixture of European, Byzantine, and Arab designs. It is now in ruins, but a city of about 170 000 people has been built up around it. The castle has a museum dedicated to the Crusader period. Retrieved from " Drackula [ Bloody Rider ] el f ---> ten zakonnik krzyzowiec ktory w towazystwie barona z Ibelinu wrocil do Francji po syna a potem mu towarzyszyl do w drodze powrotnej byl akurat pozytywnym klecha :) el f [ RONIN-SARMATA ] Dracula - to nie był ksiądz tylko rycerz zakonny, zupełnie inna para kaloszy. [63] el f [ RONIN-SARMATA ] Dracula - sprawdziłem na stronie filmu, ta postać to "Hospitaler" czyli Szpitalnik :-) Mistrz Giętej Riposty [ Kozioł Antyfaszysta ] Nazewnictwem na stronie filmu sie nie przejmujcie, tu pewnie jest wszystko z wszystkim pomieszane. Ciekawe, czy zdecyduje sie na aequel, tym razem o wyprawie Ryszarda Lwie Serce ? garrett [ realny nie realny ] film w stanach to klapa finansowa, nie ma szans na sequele....czasami amerykanie milo rozczarowuja :) Psychol [ yellow_koza ] film do obejrzenia tylko IMHO za duzo tych patetycznych, podnioslych gadek. ciekawie ukazana postac Saladyna a troche przejaskrawiona glupota krzyzowcow. ale jak powiedzialem - do obejrzenia :) © 2000-2022 GRY-OnLine hD13.